Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ewakuowało dziś swoim śmigłowcem 23 turystów „uwięzionych” od 2 dni w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich w Tatrach. Helikopter wykonał kilka lotów, zabrał również jednego ratownika tam stacjonującego. Jedna osoba nie skorzystała z ewakuacji. Została również obsługa, dla której takie warunki to nic nadzwyczajnego.

Ewakuacja turystów z Dol. 5 Stawów Polskich, lądowanie śmigłowca TOPR na Palenicy Białczańskiej. Fot. Bartek Mrowca

Schronisko zostało odcięte od świata 2 stycznia przez obfite opady śniegu oraz bardzo wysoki stopień zagrożenia lawinowego, próby schodzenia mogłyby okazać się katastrofalne w skutkach. Turyści byli bezpieczni, schronisko funkcjonowało normalnie, takie warunki nie są czymś wyjątkowym dla obsługi. Jednak zapewne obowiązki „uwięzionych” osób przeważyły o potrzebie ewakuacji.

Czerwony szlak do Morskiego Oka z Palenicy Białczańskiej nadal jest zamknięty, w Tatrach obowiązuje 4 (najwyższy) stopień zagrożenia lawinowego.