Warunki dla zapytania Wołowiec:



Tatry

Grześ, Rakoń, Wołowiec

2020-05-30 20:33
Insta@zlamaprzezszlak
Start z Siwej Polany - do Polany Chochołowskiej - sucho. Na Wołowiec wejście zielonym szlakiem - nisko - błotniście, na samym podejściu śnieg - szlak słabo przetarty, zawiany śniegiem, słabe stopnie, nieprzyjemnie. Na zejście przydadzą sie raki. Na górze wiatr, grad i śnieg, widoczność mocno ograniczona. Śnieg twardy z nawianym nowym - ślisko i można stracić orientację w takich warunkach. Od Rakonia w stronę Grzesia i dalej do doliny, warunki wiosenne, deszczowo, mokro i dużo błota, ale bez tragedii 🙂
Tatry

Wołowiec

2020-05-29 20:04
Pe Be
Trasa: Siwa Polana - Dolina Chochołowska - Wyżnia Dolina Chochołowska - Wołowiec - Rakoń - Grześ - Dolina Chochołowska - Siwa polana. Zdjęcia kolejno: odejście zielonego szlaku, 2x zielony szlak na "pod Wołowcem", bonus spotkany przy wydeptanym szlaku. W niższych partiach mokro i błotniście, kamienie śliskie. Śniegu praktycznie brak, a jak jest to dosłownie 2-3 metry. Na zielonym szlaku "pod Wołowiec" powyżej ~1700m, śnieg wszędzie. W zasadzie tak jakby dwie warstwy śniegu, pod spodem twardy, u góry świeży, miękki. Można ujechać. Ścieżka prawie w ogóle niewydeptana, co przy gęstej mgle może powodować problemy z orientacją. Widoczność na ~10 metrów. Na grani łatwiej o orientację, bo ciężko pomylić drogę, ale warunki w kierunku Wołowca podobne. Powrót przez Rakoń i Grześ. Droga na Rakoń w większości odsłonięta od śniegu, Między Rakoniem a Grzesiem praktycznie bezśniegowa, od Grzesia do Doliny Chochołowskiej też, z tym, że tu już sporo błota. Im niżej tym więcej.
Tatry

Jarząbczy Wierch, Wołowiec

2020-05-20 22:38
Zuzanna Nowicka
Grześ - Wołowiec - Jarząbczy Wierch - Kończysty Wierch - Trzydniowiański Wierch Dobre warunki na trasie (troszkę połaci mokrego śniegu po parę m, błoto w zasadzie tylko na podejściu na Grzesia i minimalnie schodząc z Trzydniowiańskiego przez Krowi Żleb), momentami bardzo silny wiatr na graniach, zwłaszcza za Rakoniem. Raki niepotrzebne, kijki w większości trasy również przez wiatr. Po drodze udało się nawet spotkać świstaka 🙂
Tatry

Wołowiec

2020-05-19 20:26
Wojtek Szajnert
Polana Chochołowska- Grześ- Rakoń-Wołowiec, powrót zielonym szlakiem na Polanę Chochołowską Temperatura na dole ok. 20 stopni, na Wołowcu odczuwalna gdzieś około 10. Wejście z Polany Chochołowskiej na Grzesia: szlakiem płynie strumień z roztapiającego się śniegu, jest odrobinę błota miejscami, ale bez problemu da się przejść. W lesie kilka płatów starego, topniejącego śniegu, do przejścia bez problemu bez raczków itp. (kijki przydatne). Powyżej granicy lasu, aż do Wołowca generalnie sucho, jest tylko znowu kilka płatów śniegu jw. Schodziłem zielonym szlakiem spod Wołowca bezpośrednio do Polany Chochołowskiej i tam jest stromy odcinek po polu śnieżnym (jakieś 500-800 metrów). Jest ślisko, śniegu jest jeszcze miejscami z pół metra albo więcej, i ten śnieg topnieje i się zapada. Ja założyłem raczki, ale szczerze mówiąc przy takim śniegu chyba nic nie dały. Potem, w lesie, sporo błota. Ludzi spotkałem na całej trasie około 10 osób.
Tatry zachodnie

Jarzębczy Wierch

2020-05-16 12:46
Joanna Plewka
Trasa: Siwa Polana-Trzydniowianski Wierch- Konczysty Wierch- Jarzębczy Wierch- Wołowiec -Rakon - Grześ - Dolina Chochołowska - Siwa Polana. Całość ok. 10h Śnieg dopiero za Trzydniowianskim Wierchem. Najwięcej między Konczystym i Jarzebczym, ale da się przejść bez raczków. Trochę niebezpiecznie przy Wołowcu w miejscu omijania Łopaty. Trzeba przejść śniegiem pod granią. Jest tam dość stromo. Od Grzesia do Polany Chochołowskiej najpierw śnieg potem straszne błoto i woda. Pogoda przez cały dzień sloneczna???? widoki jak widać??
Tatry

Grześ, Wołowiec, Jarząbczy Wierch

2020-05-08 22:04
Ilona Przybyła
Grześ, Rakoń, Wołowiec, Jarząbczy Wierch, Kończysty Wierch. Po roku warunki zupełnie inne. W zeszłym roku udało mi się wejść z Grzesia do Wołowca, dalej nie było szans ruszyć się mimo raków. W tym roku było o wiele lepiej, mniej śniegu, mniej wietrznie, więc w jeden dzień udało się przejść dalej z Wołowca do Jarzabczego Wierchu i dalej do Kończystego. Zejście czerwonym szlakiem pod Trzydniowiańskim. Raki i kijki bardzo przydatne.
Tatry

Grześ, Wołowiec, Jarząbczy Wierch

2020-05-08 20:25
Krzysiek Be
Dolina Chochołowska - Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty - Trzydniowiański - Dolina Od 1200m npm śnieg, widać, że świeży, całość można przejść bez raków czy raczków. Ewentualnie można się wspomóc na podejściu na Wołowiec i Jarząbczy. Od Grzesia na Wołowiec wszystko wydeptane, przejście bez żadnych problemów. Między Wołowcem a Jarząbczym większość szlaku odsłonięte do ziemi i skał. Jest tylko jeden newralgiczny moment, gdzie zdecydowaliśmy się trawersować śniegiem. Przy zejściu do doliny z Trzydniowiańskiego śnieg topniejący i dość ślisko.
Tatry

Grześ, Rakoń, Wołowiec

2020-05-08 14:25
Alek Kubica
Pogoda rewelacja, ciepło, świeci słońce, delikatny wiatr. Na podejściu na Grzesia najpierw dużo błota, potem śnieg, który utrzymuje się aż do Wołowca. Szlak przetarty. Z Rakonia na Wołowiec obowiązkowo raki i kije 🙂 Bardzo mało osób na szlaku.
Sudety Wałbrzyskie

Wołowiec

2020-04-30 21:58
Goha Dem
Wołowiec z Koziej Przełęczy szlakiem czerwonym. Podejście na niebieski i na szczyt. Słonecznie, trochę ślisko na podejściach. Ludzi niewiele.
Tatry

Grześ, Rakoń, Wołowiec

2020-02-15 23:25
Iwona Szetela
Słonecznie, bezmgielnie pogoda cuuudowna...jedyny minus bardzo mocny wiatr uderzający drobinkami lodu - twarz ubolewa. Śnieg zbity, lepki, dobrze udeptany, szlak przetarty pod sam Wołowiec. Do schroniska bez raczków chociaz w dolinie drogi wyślizgane. Powyżej raczki wskazane.
Tatry

Grześ, Rakoń, Wołowiec

2020-02-15 16:33
Insta@venividivino
Na podejściu na Grzesia, miejscowo na grani i na zimowym wariancie zielonego szlaku głęboki, kopny śnieg. Grań w większości mocno przewiana, idzie się stabilnie. Rano po pojedynczym śladzie przecieraliśmy szlaki, z powrotem bez problemu. Raki polecam przynajmniej na podejściezejście z Rakonia i Wołowca. Tam również silny wiatr, niżej dużo słabszy albo cisza. Przepiękny, słoneczny dzień. Wchodziłam żółtym na Grzesia, później granią na Wołowiec, schodziłam zimowym wariantem zielonego szlaku (za Rakoniem na wschód).
Tatry

Grześ, Rakoń, Wołowiec

2020-02-13 11:54
Wojtek Masarczyk
Szlak na Grzesia ładnie przetarty, podobnie na Rakoń. Na Wołowiec już trudniej ze względu na zmarznięty śnieg i ryzyko poślizgnięcia. Raki konieczne. Na Grzesia na upartego dałoby radę bez. Na grzbietach silny wiatr.
Nie widzisz tutaj warunków? Wyłącz blokowanie reklam na naszej stronie.