W dniach 9-11 listopada 2019r. miała miejsce we wszystkich górach naszego kraju wielka akcja „Posprzątamy 101 szczytów w 101 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości”. Oprócz zdobycia 101 wierzchołków, organizator, czyli Maja Sindalska działająca jako portal Aktualne Warunki w Górach, za cel postawiła również posprzątanie tych miejsc.

Krzysiek Bielicki, Szpiglasowy Wierch

Przygotowania do akcji może nie trwały długo, bo około miesiąca, jednak w niektórych miejscach były dość intensywne. Organizatorka pracowała z 72 pomocnikami (szefami szczytów) nad zorganizowaniem punktów odbioru śmieci. Samo sprzątanie nie ma sensu, jeśli nie ma się gdzie zebranych odpadków legalnie zostawić. Dlatego każdy ze 101 szczytów miał takie miejsca ustalone z lokalnymi gminami/nadleśnictwami/parkami narodowymi/schroniskami. Ogrom pracy wykonali właśnie szefowie, którzy wolontariacko zgłosili się by pomóc, ale sama organizatorka na głowie miała cały Tatrzański Park Narodowy, Bieszczadzki Park Narodowy, oprócz tego szefowała 12 szczytom, obsługiwała medialnie całe przedsięwzięcie i własnoręczne sprzątała Gubałówkę.

Mimo małych perturbacji wszystko udało się na czas zorganizować i jako pierwsze ruszyły szkoły w dniach 7-8 listopada. Już w czwartek klasa 7 ze Szkoły Podstawowej w Krzeszowie posprzątała Leskowiec w Beskidzie Małym. Młodzież zebrała 7 worków śmieci, w akcji wzięło udział 13 uczniów oraz 2 opiekunów i zdobyli tym samym pierwszy ze szczytów.

Maciej, Jola, Natalia, Michał i opiekun Ewa Czyszczoń, foto Karolina Smoleń, SOSW w Dobrej.

W kolejny dzień udział w akcji wzięły 4 szkoły. Szkoła Podstawowa w Tęgoborzy zrobiła porządki na Białowodzkiej Górze w Beskidzie Wyspowym, udział wzięło 11 osób (7 uczniów) i zebrali kilka worków śmieci. Na Jaworz w tym samym paśmie górskim weszły dwie szkoły: Szkoła Podstawowa w Rojówce (ok 30 osób w tym 24 uczniów) i Szkoła Podstawowa w Stańkowej (10 dzieciaków i opiekun). W sumie uczniowie na Jaworzu zebrali ponad 30 worków śmieci!! Udział wzięła nawet Pani Sołtys Skrzętli. Czwartą szkołą, która wyszła tego dnia w Beskid Wyspowy był Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Dobrej. Grupa posprzątała Mogielicę, szlak od Przełęczy Rydza-Śmigłego. Uzbierano kilka worków śmieci. Szkoła ta już po raz drugi bierze udział w akcji!

W sobotę grupa ze Szkoły Podstawowej w Żbikowicach w składzie 9 uczniów klasy VI wraz z opiekunem przeszła ponad 12km zbierając ze zboczy Jaworza w Beskidzie Wyspowym 9 worków w większości posegregowanych śmieci. Młodzież zlikwidowała po drodze 1 dzikie wysypisko, z którego około 5 worków Zakład Komunalny będzie musiał odebrać poza punktem.

Szkoły, które wzięły udział są dla akcji bardzo cenne, gdyż to w młodych leży przyszłość naszego kraju i należy zachęcać uczniów do udziału w takich przedsięwzięciach mając na uwadze czynnik edukacyjny. Serdecznie dziękujemy nauczycielom, którzy podchwycili pomysł sprzątania gór i zachęcili do niego swych podopiecznych.

Marcin Mrowiec, Magdalena Mrowiec

W sobotę akcja rozkręciła się na dobre. Zdobytych zostało w ten dzień 48 szczytów, nawet Rysy, jednak nocą, co jest w tym momencie nielegalne i z tego powodu nie zostało zaliczone przez organizatorkę. Niedziela była nieco spokojniejsza z uwagi na brzydką pogodę, ale w poniedziałek zdobyte zostały już wszystkie brakujące wierzchołki. Na cztery z nich podjęte zostały próby wyjścia, jednak przez silny wiatr lub zalegające śniegi nie udało się uczestnikom ich zdobyć, a organizatorka wręcz zachęcała do odpuszczenia. TOPR ogłosił w niedzielę pierwszy stopień zagrożenia lawinowego, w Tatrach leżało w niektórych miejscach nawet pół metra śniegu!! Wycofy mieliśmy z Kasprowego Wierchu (wiatr), Rysów, Mnicha i Świnicy (śniegi). Specjalnie o tym piszemy, gdyż takie zachowanie jest bardzo odpowiedzialne i odważne zarazem, na uczestnikach wisiał taki mały ciężarek odpowiedzialności, że mogą „położyć” całe wyzwanie, jeśli się wycofają, na szczęście podjęli najlepszą z możliwych decyzji. Nie warto ryzykować swego bezpieczeństwa z powodu zabawy. By wręcz wyróżnić mądre decyzje o zawróceniu, wszystkie z tych szczytów zostały zaliczone. Wycofała się również grupa próbująca zdobyć Ciemniak w sobotę – z powodu wiatru było to niemożliwe. Jednak szczyt został ostatecznie zdobyty w kolejne dni. Również Gorc o mały włos by nie został zdobyty, jednak ekipa nie doszła na szczyt z powodu ilości worków śmieci jakie uzbierała już u podnóża góry. Na szczęście jedna z przewodniczek tatrzańskich przebywała w okolicy i zdobyła go dla nas.

Andrzej Połomski, Kampinoski Park Narodowy, fot. Dorota Połomska

Podczas akcji szacujemy iż udało się posprzątać ok 500 worków śmieci o gabarytach od małej reklamówki po wór 120l, jeśli średnio każdy z nich waży 5kg, to wynieśliśmy z lasu 2,5 tony odpadów!! Ta ilość poraża. Co więcej, szczyty były wybierane pod kątem atrakcyjności i popularności, zgodnie z zeszłorocznym trendem, kiedy to tylko zdobywaliśmy 100 szczytów. A należałoby je dostosować do potencjalnego zaśmiecenia i pominąć np. zadbane parki narodowe. Wiele z wierzchołków podczas tegorocznej akcji było zaśnieżonych czy zasypanych liśćmi, co uniemożliwiało sprzątanie. Ilość zebranych śmieci jest przerażająca i daje nam straszny obraz stanu, w jakim są nasze polskie szlaki górskie. Najczystsze są naturalnie parki narodowe, w nich działa prężnie wolontariat lub zatrudnione są specjalne firmy sprzątające. Choć i tu są wyjątki, choćby Kampinoski Park Narodowy, z którego uczestnicy akcji wynieśli 17 worków śmieci. Najgorzej jest ze szczytami nieobjętymi żadną opieką. Jako przykład podamy Gubałówkę, jedno z najpopularniejszych turystycznie miejsc Zakopanego. Ilość śmieci znalezionych na czarnym szlaku przerosła sprzątających. Były tam 2 grupy, w sumie 5 osób. Dziewczyny wyniosły 14 (!!!) 60l worków śmieci, błagając o pomoc napotkanych turystów, gdyż nie były w stanie unieść samodzielnie takich ciężarów (butelki po piwie, wódce, szampanach, mokre chusteczki). Nadal szlak ten nie jest posprzątany do końca. To szokujące, że lokalne instytucje nie interesują się stanem lasu, choć bardzo chętnie wsparł nas Urząd Miasta Zakopane oferując odbiór śmieci.

Największą ilość worków śmieci, bo aż 83, uczestnicy wynieśli z Beskidu Wyspowego. Drugie miejsce – 46 szt. – zajął Beskid Śląski. Miejsce trzecie przypadło Gorcom z wynikiem 38 worków. Ilość znalezionych śmieci często zależała od ilości i zaangażowania uczestników oraz zwyczajnie ich możliwości w znoszeniu tych worków. Bardzo łatwo jednak zauważyć, że większość uczestników była bardzo mocno zainteresowana ekologicznym aspektem akcji i świetnie się bawili wynosząc z lasu zderzaki, opony i ciężkie wory szkła i plastiku.

Autor zdjęcia: Emil Dziuba

Udział w akcji wzięło ponad tysiąc osób. Najwięcej z nich w Beskidzie Wyspowym – ok 150, jednak ta statystyka nie jest wiarygodna, bo w niektórych pasmach mieliśmy po jednym szczycie, a w innych po kilkanaście. W Beskid Śląski wybrało się 108 osób, a w Tatry 88. Najbardziej popularnym szczytem była Wielka Sowa w Górach Sowich – weszło na nią w ramach akcji 61 osób. Na drugim miejscu uplasował się Jaworz w Beskidzie Wyspowym z wynikiem 59 osób. Sporym zaskoczeniem była wyjątkowo niska frekwencja w Bieszczadach, jedynie 8 osób weszło łącznie na 7 bieszczadzkich szczytów.

Cieszy bardzo udział dzieci, 12% uczestników to nieletni. Dla nich zorganizowany został konkurs plastyczny na własnoręcznie wykonany plakat akcji.

Niektóre gminy czy parki narodowe przygotowały dla uczestników akcji „101 szczytów” niespodzianki i gadżety. Np. Park Narodowy Gór Stołowych wyszedł z propozycją specjalnej projekcji filmu przyrodniczego dla uczestników, jednak niestety mieliśmy za mało osób na Szczelińcu Wielkim by angażować pracowników. Większość schronisk przyłączyła się też do akcji oferując darmowe gorące napoje, zupy, poczęstunki, czy odbiór śmieci.

Turyści spontanicznie dołączali do akcji na szczytach, których nie było na liście, czyli inicjatywa działa!! Otrzymaliśmy też wiele sygnałów od uczestników, a i sama organizatorka się z tym spotkała na Gubałówce, że ludzie wędrujący w tych dniach w górach na nasz widok chcieli spontanicznie dołączać do sprzątania!! Pomagali nosić worki, prosili o rękawiczki i worki, żeby własnoręcznie też sprzątać. Na dodatkowe szczyty z naszymi plakatami lub workami porządkować szlaki poszło aż 68 osób!!
Oto lista dodatkowo zdobytych i posprzątanych szczytów:
Góry Izerskie – Wysoki Kamień
Beskid Niski – Ferdel
Beskid Niski – Przymiarki
Beskid Sądecki – szczyty w paśmie Jaworzyny Krynickiej – Wyżnie Młaki, Pusta Wielka, szlak do Bacówki nad Wierchomlą
Góry Wałbrzyskie – Trójgarb
Góry Kamienne – Stożek Wielki
A nawet Poznań i jego Kopiec Wolności

Akcja była świetnie przygotowana, byliśmy gotowi na nawet kilka tysięcy uczestników, ale zapewne pogoda pokrzyżowała nieco plany lub wizja ciężkiej pracy przy porządkowaniu szlaków w wolny dzień odstraszyła turystów.

Wkrótce do nabycia będą pamiątkowe znaczki (pinsy) tegorocznej akcji.

Projekt pamiątkowego znaczka akcji „Posprzątamy 101 szczytów w 101 rocznicę”

Serdecznie Wam wszystkim dziękujemy za udział i zapraszamy za rok!
Zachęcamy do obejrzenia naszej galerii.


1 Komentarz

Kampinoski Park Narodowy · 18 listopada 2019 o 07:33

Przy zbieraniu plakatów okazało się, że w akcji „101 szczytów w 101 rocznicę” w Kampinoskim Parku Narodowym wokół „Tygrysiej Górki” wzięło udział więcej uczestników, gdyż byli tacy, którzy sprzątali, ale się nie zarejestrowali. Potwierdza to jedna z uczestniczek. W każdym razie akcja cieszyła się naprawdę dużym zainteresowaniem… Jeszcze raz dziękuję wszystkim, rozpoczynając od organizatorki, czyli Maji Sindalskiej, działającej jako portal Aktualne Warunki w Górach… Podziękowania wszystkim, którzy się zgłosili i chcieli pomóc… Dziękuję Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu, że chce i pomaga. Jesteście kochani. Niech nam wszystkim przyświeca hasło „Hej ku górom!!!”

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

To jest wersja demonstracyjna sklepu do celów testowych— Zamówienia nie będą realizowane. Zamknij