Wędrówka w rakietach

Przy okazji naszej wycieczki na Trzy Korony w Pieninach, sprawdziliśmy na polu śnieżnym, jak zachowują się w puchu rakiety oraz jak idzie się w samych butach.

Efekty są takie, jak podejrzewaliśmy, w rakietach, owszem, zapadamy się, ale na wysokość nieco powyżej kostki, testerem była osoba bardzo lekka, więc kto waży więcej – zapadnie się troszkę głębiej. Z kolei w samych butach kolega wpadał w śnieg do kolan, prawie „do dna”.

Zobaczcie na naszym filmiku, jak to wyglądało.

Do przecierania  zasypanych  puchem szlaków zalecamy używanie rakiet lub nart. Buty sauté odradzamy. Wpadnięcie „do dna” może skończyć się niemożliwością samodzielnego wydostania się z puchu, jak to miało miejsce kilka lat temu w Tatrach, gdy turysta musiał wezwać TOPR na pomoc w puchu o głębokości 2 metrów.

Rakiety można wypożyczyć lub kupić w praktycznie każdym sklepie outdoorowym. Najważniejsze, to by były lekkie i solidne. Dobrze, gdy łatwo się je zakłada – będziecie to robić w warunkach zimowych, gdzie mróz może skutecznie uprzykrzyć zapinanie skomplikowanych mechanizmów. Rakiety posiadają wbudowane raki oraz niektóre modele stopień pod piętą jak w nartach skiturowych do łatwiejszego pokonywania stromizn. Nie mają rozmiarów, ale są ograniczone, jeśli chodzi o długość wkładki, więc sprawdźcie, czy na pewno będą pasować na Wasz rozmiar buta. Mają też ograniczenie wagowe użytkującego.

To jest wersja demonstracyjna sklepu do celów testowych— Zamówienia nie będą realizowane. Zamknij