Zdobycie szczytu Rysów zimą od strony polskiej jest dla wielu turystów górską ambicją i marzeniem. Prezentujemy fotogalerię podesłaną przez Kamila Machnio z jego wycieczki, na którą się wybrał w idealnych warunkach pogodowo-śniegowych. W tym dniu wybrało się na Rysy wiele osób, jednak mimo tego część trasy musiał torować, co również należy przewidzieć podczas organizacji wycieczki. Zakładanie śladu bardzo wyczerpuje oraz wydłuża czas trwania przejścia, często uniemożliwiając zdobycie szczytu. Jednak od Buli pod Rysami śnieg stał się twardy i przedeptany, więc dalej już było łatwiej i na szczycie Kamil stanął ok 13-ej.

Szlak na Rysy jest długi, stromy, z trudnościami w części szczytowej. Nie jest to wyjście przeznaczone dla osób dopiero rozpoczynających przygodę z górami wyższymi zimą. Co chwilę w internecie możemy zobaczyć kolejne filmiki osób niebezpiecznie zsuwających się Rysą, niepotrafiących wyhamować upadku. W takiej stromiźnie nabiera się prędkości natychmiastowo i po kilku sekundach zahamowanie czekanem może być niemożliwe, a zderzenie z innym turystą śmiertelnie niebezpiecznie, co pokazała nam już historia tej góry.

Rysy nie od dziś uznawane są za jeden z najmniej stabilnych lawinowo szczytów. Kilka tygodni temu miał tam miejsce spory obryw śniegu, który pociągnął w lawinisku przez blisko kilometr 4 turystów. Ci cudem przeżyli. Każdy też na pewno słyszał o tragicznej lawinie z 2003r., która pochłonęła aż 8 ofiar.

Zimowe podejście wymaga nie tylko bardzo dobrej kondycji, ale już i sporej wiedzy – trzeba bezbłędnie posługiwać się rakami i czekanem, umieć wspiąć się i w momencie zahamować przy upadku. Dodatkowo – niezbędna jest wiedza lawinowa, która pozwoli bezpiecznie wytyczyć trasę i posługiwanie się lawinowym abc (detektor, sonda, łopata) na-wszelki-wypadek. Idąc ku szczytowi przechodzimy najpierw przez schronisko nad Morskim Okiem – dobrą praktyką jest zapytać tam dyżurującego ratownika TOPR co sądzi w danym dniu o Rysach i ichniejszym śniegu.

Przebieg drogi dobiera się do panujących warunków śniegowych – raz będzie to Rysa, a raz tzw. grzęda. Nie warto sugerować się cudzymi śladami, choć na pewno wygoda będzie kusić by z nich skorzystać – pamiętajmy jednak, że mogły zostać założone błędnie przez osobę nie posiadającą wiedzy lawinowej!! Należy też mieć na uwadze, że wiatr potrafi bardzo szybko zasypać przedeptaną uprzednio ścieżkę, a mgła kompletnie dezorientuje w terenie. Dlatego bez gpsa lepiej nie wychodzić wcale w takich warunkach. A jeśli nie wieje i jest słonecznie – zawsze się to może nagle zmienić 😉 Prognozę należy sprawdzić jeszcze raz tuż przed wyjściem.

Widok ze szczytu na pewno należy do jednych z najpiękniejszych. Wyjście na Rysy z roku na rok jest coraz popularniejsze, sznureczki co bardziej doświadczonych turystów ciągną na nasz najwyższy szczyt po białym śladzie. Zdarzają się również ci bez żadnego doświadczenia i wiedzy, jednak góra dla nich zwykle jest łaskawa lub ostatecznie pomaga w bezpiecznym powrocie do domu TOPR. Jednak jeśli jesteś amatorem, który ceni swoje życie – polecamy spełnić swe marzenie w bezpieczny sposób – z uprawnionym przewodnikiem i asekuracją.

To jest wersja demonstracyjna sklepu do celów testowych— Zamówienia nie będą realizowane. Zamknij